wtorek, 29 grudnia 2015

Poświątecznie

Okres przedświąteczny był niezwykle intensywny, ale udało mi się zrobić kilka prezentowych drobiazgów.

Szydełkowe gwiazdki zaczęłam przygotowywać trochę wcześniej. Wyszło mi ich całkiem sporo, zawisły na choince, a częścią obdarowałam najbliższych.



piątek, 11 grudnia 2015

Drobne przyjemności

Dzisiaj kilka prac też z koralikami, ale w innej formie. Cierpię na nieustający brak kolczyków i zawieszek, choć mam ich sporo w swojej kolekcji. Dlatego też sprawiłam sobie przyjemność takimi cudami :)


Kolczyki zielone, fioletowe i turkusowe:



wtorek, 1 grudnia 2015

Koraliki

Dawno nic nie wrzucałam, a troszkę udało mi się kreatywnie odpocząć w przerwach od pracy. Efekty są takie:


Bransoletki, ostatnio spodobały mi się takie w jednokolorowych tonacjach.





wtorek, 1 lipca 2014

czwartek, 26 czerwca 2014

Uzupełniam

Kolejny post na blogu. Zbieram materiały i swoje prace, troszkę się tego nazbierało, ale i tak zawsze jest dylemat, co pokazać publicznie. Wiadomo, im nowsze prace, tym lepsze, ale mam nadzieje, że wstydu nie będzie :)

Ze staroci odkopałam kolejny prezent z okazji ślubu koleżanki. Młodzi prosili o pieniążki, więc dostali w nietypowej formie w zestawie "na osłodę nowej drogi życia" :)




środa, 25 czerwca 2014

Zaproszenie

Dzisiaj prezentuję nie rękodzielniczą a cyfrową twórczość. Jedna z pierwszych moich wizualizacji, z których naprawdę byłam zadowolona, wykonana w 2012 roku. 

Powoli uzupełniam bloga poświęconego mojej pracy zawodowej, na którego serdecznie zapraszam. Jest dostępny pod adresem: dianydesign.blogspot.com.




wtorek, 24 czerwca 2014

Dawno zapowiedziany prezent

Tak jak zapowiedziałam w ostatnim wpisie z 2012 roku, odnalazłam i zamieszczam prezent z okazji ślubu mojej koleżanki.
Jest to pierwsza kartka typu "exploding box", jaką zrobiłam. Miałam niezłą frajdę przy jej tworzeniu, choć nie obeszło się bez nerwów, zwłaszcza przy różyczkach ;) Dodatkowo zrobiłam zawieszkę na butelkę wina, jak zażyczyła sobie młoda para. Jako że nie mogłam być na ślubie, kartka i prezent powędrowały drogą pocztową i dotarły w dobrym stanie (zabezpieczone na wszystkie możliwe sposoby).
Zdjęcia niestety nie były robione w świetle dziennym, jak zawsze na ostatnią chwilę robione, ale efekt końcowy widać :)